Recenzje
05.08.2009
Queen Ifrica - Montego Bay

Dwa lata po debiutanckim albumie „Fyah Mama”, Queen Ifrica powraca. W przeciwieÅ„stwie do pierwszego albumu, na którym rootsowe hymny byÅ‚y wymieszane z dancehallowymi pÅ‚omieniami, „Montego Bay” koncentruje siÄ™ na spokojniejszym obliczu Ventrice Morgan. Zaprezentowane sÄ… zarówno klasycznie brzmiÄ…ce „Coconut Shell” na riddimie Satta czy mogÄ…cy być zapisem sesji nyahbinghi „TTPNC” jak i modernrootsowe riddimy. WÅ›rod nich m.in. Eighty Three („Daddy”) i Secrets („Keep It To Youself”). Pierwszy przypomina, że Ifrica nie stroni od trudnych tematów, jak molestowanie seksualne dzieci. Drugi to mocny komentarz na temat przemocy, o której mówi też piosenka „Streets Are Bloody”. ZawdziÄ™czajÄ…ca swój sceniczny przydomek zauważonemu przez matkÄ™ podobieÅ„stwu ksztaÅ‚tu twarzy do Afryki, artystka nie zapomina również o ziemi przodków („Calling Africa”, „Yard To The East”). Na pÅ‚ycie jest również miejsce dla loversa („Far Away”). PodsumowujÄ…c - córka Derricka Morgana jest jednÄ… z najzdolniejszych wspóÅ‚czesnych wokalistek jamajskich. „Montego Bay” to zbiór bardzo dobrych piosenek, tym razem bez drapieżnego pazura, ciÄ…gle jednak na najwyższym poziomie.