Recenzje
07.01.2010
Sizzla - The Best Of: The Journey
.jpg)
Jak nadążyć za artystÄ…, który od swojego studyjnego debiutu w 1995 roku wydaje peÅ‚nowymiarowe pÅ‚yty co kilka miesiÄ™cy? Wszak w rekordowym 2004 roku na rynku ukazaÅ‚o siÄ™ aż pięć (!) albumów sygnowanych pseudonimem Sizzli. Naturalnie, tak intensywne tempo powoduje, że wÅ›ród pÅ‚yt dobrych muszÄ… zdarzać siÄ™ również pozycje sÅ‚absze - utrzymanie tego samego wysokiego poziomu artystycznego jest trudne lub wrÄ™cz niemożliwe. Sizzla (a tak naprawdÄ™ Miguel Collins) nie jest tu wyjÄ…tkiem. Selektorzy skupiajÄ…cy siÄ™ gÅ‚ównie na singlach mogÄ… pominąć mniej udane produkcje, niestety kolekcjonerzy peÅ‚nych albumów znajdujÄ… siÄ™ w gorszym poÅ‚ożeniu...
W tej sytuacji na ratunek przychodzÄ… kompilacje „The Best Of...“, czÄ™sto niezbyt poważane i traktowane jako wypeÅ‚niacze dyskografii, wydawane gdy artystÄ™ ogarnie zbyt dÅ‚ugo trwajÄ…ca twórcza niemoc (a wytwórnia naciska). MajÄ…c jednak na uwadze wspomnianÄ… już czÄ™stotliwość ukazywania siÄ™ krążków Sizzli, zakup skÅ‚adanki starannie selekcjonujÄ…cej najlepsze numery z kilku(nastu) pÅ‚yt wydaje siÄ™ być jedynym rozsÄ…dnym kluczem do poznania twórczoÅ›ci Bobo Dreada.
W myÅ›l tej filozofii, w 2008 roku niezawodny brytyjski label Greensleeves (włączony wÅ‚aÅ›nie wtedy do reggae-imperium VP) wypuÅ›ciÅ‚ skÅ‚adankÄ™ „The Very Best Of Sizzla: The Journey“, zawierajÄ…cÄ… 21 numerów Kalongiego. WÅ›ród wybranych piosenek znalazÅ‚y siÄ™ utwory m.in. z pÅ‚yt „Black Woman and Child“, „Da Real Thing“, „Praise Ye Jah“ oraz bardziej eksperymentalnych „Rise to The Ocassion“ czy „Soul Deep“ (obie wyprodukowane we wspóÅ‚pracy z Don Corleonem, autorem sÅ‚ynnych dancehallowych riddimów takich jak „Good To Go“ czy „Drop Leaf“).
Zestaw brzmi różnorodnie i Å›wieżo, nie nudzi siÄ™. Sizzla doskonale sprawdza siÄ™ w ciężkich jak walec rootsowych numerach („Like Mountain“), spokojniejszych balladach („Ain’t Gonna See Us Fall“), ale również w utworach w rodzaju „Rise To The Ocassion“, zaÅ›piewanych falsetem i z efektami na wokalu. Nie zabrakÅ‚o również miejsca dla prawdziwych rastafariaÅ„skich hymnów - „Thank You Mama“, „Praise Ye Jah“ czy „Black Woman and Child“ to bez wÄ…tpienia fundamenty twórczoÅ›ci Sizzli i kanon, z którym powinien zapoznać siÄ™ każdy fan wspóÅ‚czesnego reggae czy dancehallu.
Do wydawnictwa dołączona jest również pÅ‚yta DVD, na której znajdziemy m.in. dwudziestominutowy materiaÅ‚ nakrÄ™cony w „rezydencji“ Sizzli powszechnie znanej jako Judgement Yard, oraz ponad póÅ‚godzinny wywiad z artystÄ… przeprowadzony przez Robbo Ranxa. A na deser - dwa teledyski.
SÅ‚uchajÄ…c przekroju dokonaÅ„ Kalonjiego trudno nie zgodzić siÄ™ ze sÅ‚owami producenta Homera Harrisa, wypowiedzianymi 15 lat temu: „Nadejdzie dzieÅ„, gdy ten chÅ‚opak bÄ™dzie najwiÄ™kszym wokalistÄ… na Jamajce“. PodsumowujÄ…c: pozycja obowiÄ…zkowa!